lepiej kijek pocienkować…

Koniec roku (i nie tylko), świadectwo odebrane, wyruszamy na Zakaukazie.  Zamiast statywu — kijki, więc znowu nic nie wyszło z prób odchudzenia bagażu. Tym bardziej, że pochuchałem na zimne i zapakowałem puchowy śpiwór. Mówią, że lepiej kijek pocienkować, niż go później pogrubić…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s